Przedszkole nr 1 w Nowej Dębie

 

Nawigacja

Wspomaganie

O NAS... TEMATY KOMPLEKSOWE PIOSENKI WIERSZE ARTYKUŁY INFORMACJE DLA RODZICÓW Domowa edukacja

Grupa I

ARTYKUŁY

 

Kącik dla Rodziców

„Ryzyko uzależnienia dzieci od telewizji i urządzeń multimedialnych”

Referat: „Ryzyko uzależnienia dzieci od telewizji i urządzeń multimedialnych” przygotowany w oparciu o książkę ,,Zanim wkroczy specjalista…” Agnieszki Wentrych /psychologa, terapeuty/.

Technologie informacyjno-komunikacyjne /,,TIK”/ wiążą się z używaniem np. komputera, telewizora, telefonu, tabletu oraz z wykorzystywaniem procesów zapośredniczonych przez te urządzenia, stwarzają zarazem ogromne szanse, jak i zagrożenia dla zdrowia i rozwoju dzieci. Ze względu na niedojrzałość układu nerwowego kilkuletnie dziecko wykazuje dużą podatność na przyzwyczajanie się do korzystania z urządzeń multimedialnych. Coraz więcej dzieci zdradza objawy typowe dla nadmiernego używania lub nawet uzależnienia od gier multimedialnych lub telewizji. Problem nadmiernego używania lub nawet uzależnienia od mediów elektronicznych nastręcza wielu trudności w zakresie definiowania i rozpoznawania. Stawia także bardzo duże wyzwania terapeutyczne. Celem leczenia owego uzależnienia nie jest bowiem całkowite zaprzestanie korzystania z tych urządzeń, lecz zdobycie umiejętności rozsądnego użytkowania sprzętów telekomunikacyjnych oraz urządzeń przeznaczonych do grania, dlatego ważna jest profilaktyka - czyli walka o to, by nie dopuścić do zatracenia się dziecka w wirtualnym świecie. Świadomość zagrożeń związanych z nadmiernym używaniem komputera, telefonu, tabletu, oraz wiedza na temat mechanizmów powstawania zaburzeń pomogą rodzicom  i nauczycielom chronić dzieci przed nadmiernym używaniem komputera. Początkowo dzieci chętnie i z łatwością angażują się w oglądanie bajek, granie w gry multimedialne, przede wszystkim dlatego, że aktywności te zapewniają im stałe i różnorodne bodźcowanie oraz pokrywają ich zapotrzebowanie na stymulację. Z czasem jednak, dziecko może zacząć sięgać do wirtualnego świata, także po to, by zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne tzw. potrzeby wyższego rzędu - miłości, przynależności, uznania. Potrzeby te powinny być zaspokajane przez najbliższe osoby, w rodzinie, oraz społeczności otaczającej dziecko. Gdy nie zaspokajamy tych potrzeb w świecie rzeczywistym, dziecko szuka ucieczki w świat wirtualny - często niebezpieczny i destrukcyjny. Czasem środowisko rodzinne staje się tym złym wzorem do nadmiernego korzystania z tego typu urządzeń - brak bezpiecznych granic stawianych dziecku, brak kontroli ze strony rodziców, a to wiąże się z zaburzeniem bezpieczeństwa u dziecka. Środowisko edukacyjne tj. przedszkole, szkoła ma tutaj duże znaczenie dla rozwijania u dzieci świadomości bezpiecznego korzystania z nowych technologii informacyjno-komunikacyjnych. Czasem rodzice popadają w swoistą pułapkę, świadomie wybierają odpowiednie dla swoich pociech, mądre i rozwijające programy lub gry, ale równocześnie nie wyznaczają dziecku ram czasowych korzystania z nich lub wręcz pozwalają na wypełnianie nimi całego wolnego czasu dziecka. Po pewnym czasie orientują się, że od dobrych gier i bajek dziecko także może się ,, uzależnić”. Mechanizm uzależnienia jest taki sam, a uzależnienie jest zawsze zjawiskiem negatywnym, ponieważ pozbawia człowieka równowagi emocjonalnej i kontroli wewnętrznej nad swoim zachowaniem, jest źródłem cierpienia psychicznego, hamuje i dezorganizuje rozwój emocjonalno-społeczny, intelektualny, prowadzi do konfliktów i trudności w relacjach z innymi ludźmi.

Dziecko w wieku przedszkolnym dla prawidłowego rozwoju potrzebuje współcześnie tego samego, czego potrzebowało dawniej i co zawsze mogło otrzymać, bez względu na postęp cywilizacyjny, czyli:

- przebywanie w towarzystwie rodziców /opiekunów/ i innych dzieci w różnym wieku,
- kontakt z naturą, przyrodą, aktywność fizyczną, różnorodne formy ruchu, szczególnie na świeżym powietrzu,

- stwarzanie okazji do aktywizowania własnej twórczości i wyobraźni, wykazywanie własnej inicjatywy np. w zabawie,

- zabawy, szczególnie opartej na współpracy i relacji np. zabawa tematyczna.

Należy przestrzegać zasady ,,dziecko powinno mieć tyle kontaktu z komputerem, tabletem, telefonem, ile jest konieczne, aby nauczyło się obsługiwać te urządzenia i korzystać z nich
w zakresie nauki, komunikowania się z innymi ludźmi oraz zorganizowania sobie rozwojowej, bezpiecznej rozrywki. Są rodziny, które rezygnują z posiadania lub korzystania
w domu z telewizora, stawiają na relacje interpersonalne, rozwój fizyczny, intelektualny, emocjonalny, duchowy, zdrowie, ekologiczne życie, troskę o środowisko.

Jak zapobiegać ,,zakażeniu wirusem TIK”:

- uczyć rozsądnego i krytycznego korzystania z urządzeń,

- ograniczać czas spędzany przez dzieci na oglądaniu lub graniu,

- kontrolować czas spędzany przez dziecko przed komputerem, telewizorem itp.

- rozwijać u dziecka wiedzę o sobie, swoich możliwościach, talentach, zachęcać do podejmowania aktywności w świecie realnym.

Zarówno rodzice jak i nauczyciele mają możliwość przeprowadzenia rozmowy, zajęć w formie bajek profilaktycznych z tego zakresu, aby wyczulić dzieci na zagrożenia wynikające z nadmiernego użytkowania urządzeń multimedialnych, telefonu, tabletu itp.

Jak walczyć z problemem?

- Przy ograniczaniu czasu spędzanego przez dziecko na oglądaniu lub graniu, należy zacząć od robienia częstych przerw

- Pomocne może być ustawienie telewizora, komputera w miejscu, które uniemożliwia dziecku izolowanie się od reszty domowników

- Dobrze jest rozmawiać w gronie znajomych i rodziny o zagrożeniach związanych
 z bezrefleksyjnym oglądaniem telewizji lub graniem w gry

- Pomocne są także alternatywne zajęcia - szczególnie z zakresu aktywności fizycznej - gdyż wpływają pozytywnie na samopoczucie i pozwalają na rozładowanie napięć i trudnych emocji.

Niepokojące objawy w zachowaniu dziecka korzystającego z urządzeń multimedialnych:
- Nie potrafi samodzielnie zakończyć gry, gdy rodzice usiłują przerwać jego granie lub oglądanie
- Po przerwaniu gry lub oglądania zdradza rozdrażnienie i ogólne gorsze samopoczucie - co ustępuje w chwili powrotu do tego zajęcia

- Zaniedbuje swoje podstawowe potrzeby /toaleta, picie, jedzenie ,sen/ z powodu grania
i oglądania

- Nie jest w stanie określić, jak dużo czasu zajmuje mu już oglądanie lub granie - traci poczucie czasu,
- Coraz mniej czasu przeznacza na inne zajęcia np. zabawy z rodzeństwem, rówieśnikami, rysowanie, zabawę

- Potrzebuje coraz więcej czasu, spędzanego na graniu lub oglądaniu, aby zachować dobre samopoczucie
- Korzysta z gier lub ogląda telewizję, choć już nie interesuje się tym, co tam pokazane
- Staje się bardziej nieposłuszne, drażliwe, częściej popada w kłótnie i konflikty
- Zaczyna zdradzać objawy problemów zdrowotnych np. bóle głowy, oczu, kręgosłupa, pogorszenie wzroku, problemy z koncentracją uwagi, trudności z zasypianiem i wybudzaniem się.

 

Rodzice powinni:

- Wiedzieć, do czego dzieci używają telewizji, Internetu, co robią przy komputerze,
- Ustalić zasady, z jakich programów, gier, portali, dzieci mogą korzystać - a z jakich nie,
- Pozwalać dziecku korzystać z telewizji, Internetu i gier komputerowych tylko wówczas, gdy rodzice są w domu,

- Konsekwentnie kontrolować czas spędzany przez dziecko przy telewizji, komputerze,
- Konsekwentnie stosować zasadę: najpierw obowiązki, potem telewizja, komputer,
- Zapraszać do domu koleżanki i kolegów dziecka i zadbać o zorganizowanie im zajęcia niezwiązanego z oglądaniem lub graniem w gry,

- Wspólnie z dzieckiem podejmować inne, aktywne formy spędzania wolnego czasu.

DRODZY RODZICE I OPIEKUNOWIE

Wychowanie przedszkolne to najważniejszy etap edukacji dziecka – stanowi fundament wiedzy i umiejętności zdobywanych w późniejszym życiu.
Warto zadbać o to, by już od pierwszych dni, pobyt w przedszkolu był dla dziecka czasem radości i dumy z własnych osiągnięć.
     

CO PRZYGOTOWAĆ DO PRZEDSZKOLA:

  • wygodne ubranie, które dzielny przedszkolak będzie mógł sam założyć i zdjąć;

        łatwe do założenia kapcie, które umożliwią bezpieczne przemieszczanie się zarówno po podłodze, jak i dywaniE

  • zapasowe spodnie, koszulkę, bieliznę, które przydadzą się na przykład wtedy, gdy zajęty zabawą przedszkolaknie zdąży do toalety
  • suche i ewentualnie mokre chusteczki, które pomogą zadbać o higienę dzieci;

 

Wszystkie rzeczy powinny być podpisane!

 

WARTO PAMIĘTAĆ, ABY:

  • wyjść z domu wcześniej, dając dziecku czas na samodzielne przygotowane się do przedszkola;

         w przedszkolu pożegnać się z dzieckiem serdecznie i krótko;

  • być wobec dziecka szczerym, składać wyłącznie takie obietnice, których można dotrzymać;
  • uśmiechać się do dziecka, zachowywać spokój, być konsekwentnym;
  • wyrażać swoją dumę i aprobatę dla osiągnięć dziecka;
  • ufać nauczycielom, rozmawiać o wzajemnych oczekiwaniach i wspólnie wspierać przedszkolaka w rozwoju.

 

Wszystko zaczyna się w przedszkolu

 

      Okres  adaptacji  u  dzieci  przebiega  różnie.  Niektóre  dzieci  już  po  1 - 2  tygodniach  mają  go  za  sobą.  U  innych  trudny  moment  zacznie  się  ok.  3  tygodnia  pobytu  w  przedszkolu.  Pomóżmy  dzieciom  i  sobie  w  tym  trudnym  czasie  adaptacji.

PAMIĘTAJ

Twoje  dziecko  ma  prawo  wyrażać  swoje  niezadowolenie,  bo  w  jego  życiu  zaszła  ogromna  zmiana  i  potrzebuje  czasu,  aby  ją  zaakceptować.  Warto  jednak  włożyć  trochę  wysiłku  i  przekonać  się  o  zaletach  przedszkola.  Już  niedługo  Twój  maluszek  opowie  o  swoich  przyjaźniach  i  wzruszy  Cię  występem  z  okazji  Dnia  Mamy  i  Taty.

JAK SOBIE RADZIĆ Z WYMUSZAMIEM  U DZIECI?

Widziałaś, a może sama przeżyłaś taką sytuację: Zakupy w supermarkecie, dziecko chce kolejną zabawkę, lecz dorosły się nie godzi. Wówczas mały aniołek pokazuje swoje różki – rzuca się na podłogę, tupie nogami, wrzeszczy w niebogłosy.I jak się zachować?
Większość rodziców ulega dziecku, by zachować twarz przed innymi ludźmi. Inni wręcz biją dzieci, potrząsają nimi na oczach innych. Są jednak i tacy, którzy pomimo bardzo trudnej emocjonalnie chwili zachowują spokój, przeczekując atak wymuszania u swojego dziecka.
To ostatnie zachowanie jest najodpowiedniejsze, lecz najtrudniejsze.
Wymuszanie u dzieci to nic innego jak sprawdzenie ile ono może sobie pozwolić przy dorosłym. Stosuje czasem różnorodne chwyty, tylko po to, by uzyskać to czego pragnie. Niestety bywa często tak, że rodzice w sposób mało świadomy popełniają błędy wychowawcze, które wraz z dojrzewaniem dziecka pogłębiają się. Wówczas kiedy dziecko ma kilkanaście lat, rodzicom „opadają ręce”, bo ich latorośl zachowuje się skandalicznie i nie mają oni już na niego większego wpływu.
Jak uniknąć wymuszania?
Od najmłodszych chwil trzeba odpowiednio reagować na zachowanie dziecka. Stosuj zasadę – akcja – reakcja, czyli kiedy dziecko zachowuje się źle reaguj natychmiast a nie z opóźnieniem. Przykładem może być owo zdarzenie w supermarkecie – twoja reakcja natychmiastowa do akcji dziecka – to przeczekanie. Gdy dziecko się uspokoi natychmiast wyjaśnij z nim co źle zrobiło, że powinno przeprosić, i że nadal będziecie kontynuować zakupy. Złym rozwiązaniem byłoby, gdybyś kupiła dziecku to co chce i twierdziła, że w domu o tym inaczej porozmawiacie. Lub co gorsza ciągnęła rozwrzeszczane dziecko przez cały supermarket i w domu zastosowała karę.
Sytuacji wymuszania jest tyle, ile jest dzieci na świecie. Bywa, iż już kilkumiesięczny szkrab wymusza na tobie różne rzeczy, np. ciągłe noszenie na rączkach, spanie w łóżeczku rodziców itp. Starsze dzieci oprócz wymuszania zakupu kolejnej zabawki, potrafią wymusić na rodzicach natychmiastowy powrót do domu ze spotkania towarzyskiego. Inne dzieci potrafią wymusić ciągłą obecność jednego rodzica, odrzucając – z zazdrości – rodzica drugiego, czy też rodzeństwo Warto w każdej sytuacji zawsze zastosować metodę małych kroków. Stopniowe przyuczanie dziecka do nowej sytuacji przy zachowaniu pełnej konsekwencji. Często z tym ostatnim jest najwięcej problemów. Obraz płaczącego dziecka czy wręcz błagającego o przytulenie i spełnienie jego pragnień, powoduje, że rodzice „łamią się” i w ostatecznym rozrachunku kolejny raz ulegają dziecku. Niestety takie postępowanie niesie za sobą jeszcze gorsze konsekwencje. Przy kolejnym wymuszaniu dziecko będzie czuło, że jeżeli już kiedyś mu się udało to tym razem też się uda.
W chwilach zwątpienia warto podeprzeć się wsparciem partnera, osoby bliskiej. Masz prawo czuć się zmęczona całą tą sytuacją. Dlatego nie miej do siebie pretensji, gdy twoja cierpliwość się kończy. Poproś o pomoc bliską ci osobę. We dwoje zawsze raźniej i łatwiej przez to przejść.
Pamiętaj, że przy nauce nie bądź jak skała niewzruszona. Kiedy zaobserwujesz, że dziecko się uspokoiło, powiedz mu jak bardzo je kochasz i jaka jesteś z niego dumna, że potrafi się szybko uspokoić. Porozmawiajcie o tym co zaszło i zamknijcie ten rozdział.Nigdy, ale to nigdy przy następnym złym zachowaniu dziecka nie wypominaj mu jego wcześniejszych wybryków. Powracanie do czegoś, co już zostało wyjaśnione może zaburzyć w dziecku poczucie sensu rozmowy o jego złym zachowaniu. W końcu nikt nie lubi gdy popełni błąd i przeprosi, by ponownie wracać do tego co złe.

 

 

W co się bawić z dziećmi wdomu?- propozycje zabaw

                  Za­pre­zen­to­wa­ne za­ba­wy można zor­ga­ni­zo­wać w bar­dzo pro­sty spo­sób. Mogą być re­ali­zo­wa­ne nie­mal w każ­dym miej­scu. Ważne jest, by za­ba­wa była in­te­re­su­ją­ca dla ro­dzi­ca. Wtedy mamy gwa­ran­cję, że chęt­nie bę­dzie się bawił z dziec­kiem po pracy, przy oka­zji się re­lak­su­jąc. Wszyst­kie pro­po­zy­cje można wy­ko­rzy­stać za­rów­no w wa­run­kach do­mo­wych, ba­wiąc się z jed­nym czy też dwój­ką dzie­ci.

 

Ma­lo­wa­nie ka­mie­ni

Za­ba­wa ta jest cie­ka­wym spo­so­bem na wspól­ne spę­dza­nie czasu, nie tylko w wa­ka­cje. Nie po­trze­ba wiele przy­go­to­wań, wy­star­czą zwy­kłe ka­mie­nie oraz farby lub kred­ki wo­sko­we. Teraz po­zo­sta­je je­dy­nie uru­cho­mić wy­obraź­nię i przy­stą­pić do two­rze­nia ka­my­ko­wych stwor­ków lub pięk­nych ob­raz­ków na ka­mie­niu. Ka­my­ko­wy­mi stwor­ka­mi dziec­ko może się bawić w domu. Jeśli się nimi znu­dzi, za kilka dni można stwo­rzyć nowe. W ma­lo­wa­nie ka­mie­ni można się bawić nie tylko w domu, lecz także na plaży czy na łące. By miło spę­dzić czas, wy­star­czy za­brać ze sobą kred­ki i za­pro­po­no­wać dziec­ku za­ba­wę.

Ziem­nia­czek-zbi­ja­czek

To pro­sta gra, prze­zna­czo­na dla dzie­ci, które po­tra­fią już roz­po­zna­wać i po­rząd­ko­wać w okre­ślo­nej ko­lej­no­ści licz­by. Do za­ba­wy po­trzeb­na bę­dzie kart­ka i kilka ko­lo­rów dłu­go­pi­sów lub kre­dek, w za­leż­no­ści od licz­by gra­czy. Za­czy­na­my od ry­so­wa­nia liczb (od 1 do 10) w kó­łecz­kach-ziem­niacz­kach po­roz­rzu­ca­nych po całej kart­ce. Na­stęp­nie okre­śla­my, czy bę­dzie­my łą­czyć ziem­niacz­ki od naj­mniej­szej licz­by do naj­więk­szej, czy od­wrot­nie. Przy­stę­pu­je­my do za­ba­wy, któ­rej prze­bieg po­le­ga na łą­cze­niu ziem­niacz­ków. Za­czy­na naj­młod­szy uczest­nik. Linie łą­czą­ce ziem­niacz­ki nie mogą się do­ty­kać ani prze­ci­nać. Kto do­tknie lub prze­tnie linię, prze­gry­wa. Je­dy­nym miej­scem, w któ­rym linie mogą się krzy­żo­wać, jest ziem­nia­czek. Za­ba­wa ta uczy dzie­ci pa­no­wa­nia nad ręką pod­czas kre­śle­nia linii oraz ukła­da­nia liczb jedna po dru­giej. Dla star­szych dzie­ci można za­ba­wę uroz­ma­icić, wpro­wa­dza­jąc licz­by do 50 (na mniej­szym for­ma­cie kart­ki) i usta­la­jąc ma­le­ją­cą ko­lej­ność za­zna­cza­nia ziem­niacz­ków. Pod­czas po­by­tu dziec­ka w przed­szko­lu w tę za­ba­wę mogą bawić się same dzie­ci. W domu za­chę­ca­my ro­dzi­ców do udzia­łu w za­ba­wie.

Pa­cyn­ki

Za­ba­wa w two­rze­nie pa­cy­nek daje ogrom­ne moż­li­wo­ści wy­ka­za­nia się kre­atyw­no­ścią za­rów­no ro­dzi­com, jak i dzie­ciom. Pa­cyn­ki można wy­ko­ny­wać ze zwy­kłej kart­ki pa­pie­ru, z po­je­dyn­czych skar­pe­tek, rę­ka­wi­czek albo – tak jak na fo­to­gra­fii – z ak­ce­so­riów ku­chen­nych, które są już nie­po­trzeb­ne. Nie musi być to ko­niecz­nie łyżka, można na przy­kład z dziu­ra­we­go sitka zro­bić twarz pa­cyn­ki. Roz­wią­zań jest wiele. Pa­mię­taj­my, że im cie­kaw­sza pa­cyn­ka, tym bar­dziej za­chę­ci dziec­ko do dłuż­szej za­ba­wy i roz­wi­nie jego my­śle­nie twór­cze. Mając go­to­we pa­cyn­ki, mo­że­my bawić się w teatr lub po­pro­sić dziec­ko, aby samo po­ba­wi­ło się w re­ży­se­ra i stwo­rzy­ło dla nas spek­takl.

Sa­łat­ka owo­co­wa

Czę­sto po po­wro­cie z pracy ro­dzic musi przy­go­to­wać obiad – wtedy nie ma czasu dla po­cie­chy. I nic w tym dziw­ne­go, w końcu każdy ma swoje obo­wiąz­ki. Ale za­miast pro­po­no­wać dziec­ku oglą­da­nie bajki w te­le­wi­zji, mo­że­my po­pro­sić je o przy­go­to­wa­nie de­se­ru. W lecie owo­ców jest pod do­stat­kiem (zimą można ko­rzy­stać z tych z pusz­ki), warto więc za­pro­sić ma­lu­cha do zro­bie­nia sa­łat­ki owo­co­wej. Po­trzeb­ne będą owoce, nożyk pla­sti­ko­wy, de­secz­ka i miska. Dziec­ko na pewno chęt­nie spę­dzi z ro­dzi­ca­mi czas w kuch­ni, przy­go­to­wu­jąc po­czę­stu­nek. W do­dat­ku, gdy zo­ba­czy, jak do­mow­ni­kom sma­ku­je deser, bę­dzie chciał czę­ściej przy­go­to­wy­wać róż­ne­go ro­dza­ju pysz­no­ści.

Go­to­wa­nie to świet­na za­ba­wa dla dziec­ka w każ­dym wieku. Pa­mię­taj­my jed­nak o mo­bi­li­zo­wa­niu naj­młod­szych do sprzą­ta­nia po sobie.

Po­czą­tek i ko­niec

Jest to za­ba­wa ze sło­wa­mi, prze­zna­czo­na dla star­szych przed­szko­la­ków. Po­le­ga na tym, że ro­dzic i dziec­ko na zmia­nę mówią wy­ra­zy na ta­kiej za­sa­dzie, że pierw­sza li­te­ra ko­lej­ne­go wy­ra­zu jest ostat­nią li­te­rą wy­ra­zu po­przed­nie­go, na przy­kład: dom – masło – ola – apa­rat…

Za­ba­wa ta kształ­tu­je słuch fo­ne­mo­wy u dzie­ci, może być także dobrą dia­gno­zą lub za­ba­wą te­ra­peu­tycz­ną w przy­pad­ku, gdy dziec­ko nie sły­szy gło­sek w na­gło­sie i wy­gło­sie. Na­le­ży jed­nak pa­mię­tać, żeby do­sto­so­wać za­ba­wę do wieku dzie­ci i nie uży­wać zbyt trud­nych wy­ra­zów. Za­ba­wę tę można wy­ko­rzy­stać rów­nież w przed­szko­lu. Sie­dząc z dzieć­mi w kole, na­uczy­ciel jako pierw­szy po­da­je wyraz i dzie­ci po kolei wy­mie­nia­ją swoje pro­po­zy­cje. Ważne jest, żeby wy­cho­waw­czy­ni pil­no­wa­ła po­praw­no­ści oraz pod­po­wia­da­ła roz­wią­za­nia w mo­men­cie, gdy dziec­ko powie za trud­ny dla ko­lej­ne­go uczest­ni­ka wyraz.

Hi­sto­ryj­ki ob­raz­ko­we

Do przy­go­to­wa­nia tej za­ba­wy będą po­trzeb­ne kart­ki oraz kred­ki. Na kilku kwa­dra­to­wych kar­tecz­kach ry­su­je­my pro­ste ilu­stra­cje, przed­sta­wia­ją­ce na przy­kład dom, piłkę, mo­tyl­ka, kwia­tek, pa­ra­sol, klucz, tru­skaw­kę. Od­wra­ca­my kar­tecz­ki białą stro­ną, mie­sza­my, a na­stęp­nie od­wra­ca­my i ukła­da­my jedną obok dru­giej. Za­łóż­my, że kar­tecz­ki uło­ży­ły się w ta­kiej ko­lej­no­ści: piłka, motyl, kwia­tek, pa­ra­sol, dom, klucz, tru­skaw­ka.

Na pod­sta­wie ob­raz­ków ukła­da­my mi­ni­hi­sto­ryj­kę, opo­wia­da­nie lub po pro­stu jedno zda­nie. I tak w tym przy­pad­ku mo­że­my po­wie­dzieć: Ola i Fra­nek byli na po­dwór­ku. Fra­nek bawił się piłką, a Ola za­mie­ni­ła się w ob­ser­wa­to­ra przy­ro­dy. Oglą­da­ła mo­ty­le i po­dzi­wia­ła ro­sną­ce kwiat­ki. Nagle za­czął padać deszcz, dzie­ci szyb­ko wy­cią­gnę­ły pa­ra­sol i ucie­kły do domu, jed­nak miały pro­blem, bo za­ciął im się klu­czyk w drzwiach. Po chwi­li udało im się wejść do środ­ka. Na deser przy­go­to­wa­ły tru­skaw­ki z cu­krem.

Pod­czas tej za­ba­wy uru­cha­mia­my wy­obraź­nię dzie­ci, a także kształ­tu­je­my ich spo­sób wy­po­wia­da­nia się. Ważne jest jed­nak, żeby nie po­pra­wiać dzie­ci, chyba że po­peł­nia­ją błędy gra­ma­tycz­ne. Po­cząt­ki by­wa­ją trud­ne dla przed­szko­la­ków, dla­te­go sta­raj­my się im nie pod­po­wia­dać i po­zwól­my opo­wie­dzieć całą hi­sto­ryj­kę. W wa­run­kach przed­szkol­nych można po­dzie­lić dzie­ci na grupy trzy- lub czte­ro­oso­bo­we. Można przy­go­to­wać kilka róż­nych ze­sta­wów ilu­stra­cji oraz wy­tłu­ma­czyć dzie­ciom, na czym po­le­ga za­ba­wa. Na­uczy­ciel usta­la ko­lej­ność opo­wia­da­nia w każ­dej gru­pie, cho­dzi mię­dzy gru­pa­mi, słu­cha opo­wia­dań i pil­nu­je po­rząd­ku. Na­le­ży jed­nak zwró­cić uwagę na to, żeby każde dziec­ko samo ukła­da­ło sobie ob­raz­ki. Po uło­że­niu nie wolno zmie­niać ko­lej­no­ści, a po­zo­sta­łe osoby uważ­nie słu­cha­ją i nie mogą wtrą­cać się do hi­sto­ryj­ki ko­le­gi.

Two­rze­nie opo­wia­da­nia

Za­ba­wa po­dob­na do po­przed­niej, ale można się w nią bawić nawet w sa­mo­cho­dzie, jako że nie wy­ma­ga żad­nych przy­go­to­wań. Po­le­ga ona na two­rze­niu opo­wia­da­nia w taki spo­sób, że każdy uczest­nik mówi po jed­nym zda­niu. Każde ko­lej­ne zda­nie musi na­wią­zy­wać do tego, co zo­sta­ło po­wie­dzia­ne wcze­śniej. Jed­no­cze­śnie musi za­wie­rać ja­kieś nowe in­for­ma­cje. W tę za­ba­wę można się bawić z dzieć­mi pod­czas wy­ciecz­ki lub sie­dząc w kole w sali przed­szkol­nej. Jest ide­al­na także do spę­dza­nia wol­ne­go czasu pod­czas ro­dzin­ne­go od­po­czyn­ku.

Sko­ja­rze­nia

Za­ba­wa po­le­ga na szu­ka­niu sko­ja­rzeń. Pierw­szy uczest­nik mówi na przy­kład zda­nie: Lato ko­ja­rzy mi się z lo­da­mi. Drugi stwier­dza: Lody ko­ja­rzą mi się z tru­skaw­ka­mi. Ko­lej­ny: Tru­skaw­ki ko­ja­rzą mi się z de­se­rem…

Ziem­niacz­ko­we pie­cząt­ki

Za­ba­wa do­brze wszyst­kim znana, po­le­ga na two­rze­niu pie­czą­tek z ziem­nia­ków, za­nu­rza­niu ich w far­bie i stem­plo­wa­niu. Przy tej za­ba­wie można się po­ku­sić o wy­ko­na­nie pie­cząt­ko­wych cyfr lub liter. W ten spo­sób można za­chę­cić dzie­ci do pi­sa­nia pro­stych słów lub ukła­da­nia liczb w okre­ślo­nej ko­lej­no­ści.

Ba­zgro­łek

Za­ba­wa po­le­ga na ry­so­wa­niu do­wol­nych kształ­tów, tzw. ba­zgroł­ków przez osoby do­ro­słe (ro­dzi­ca lub na­uczy­cie­la), z któ­rych dziec­ko ma coś stwo­rzyć. In­ter­pre­ta­cja jest do­wol­na, z ba­zgroł­ka mogą po­wsta­wać zwie­rzę­ta, wi­docz­ki i wiele, wiele in­nych ry­sun­ków. Za­ba­wa ta roz­wi­ja kre­atyw­ne my­śle­nie dziec­ka. Sta­no­wi bar­dzo dobrą al­ter­na­ty­wę do sie­dze­nia przed kom­pu­te­rem. W sy­tu­acji przed­szkol­nej jest do­brym spo­so­bem na ćwi­cze­nie rącz­ki pod­czas ko­lo­ro­wa­nia.

For­te­ce z ku­becz­ków

To pro­sta za­ba­wa, do któ­rej trze­ba się wcze­śniej przy­go­to­wać. Po­trzeb­ne będą pla­sti­ko­we ku­becz­ki po jo­gur­tach, ser­kach lub śmie­ta­nie, taśma kle­ją­ca (może być dwu­stron­na). Z ku­becz­ków bu­du­je­my zamki, for­te­ce, garaż lub domek dla lalek – wszyst­ko, na co przyj­dzie nam ocho­ta. Skle­jo­ne taśmą ku­becz­ki będą się trzy­ma­ły i bę­dzie można spo­koj­nie się bawić bu­dow­la­mi. Kre­atyw­ność dzie­ci nie zna gra­nic i chęt­nie two­rzą coś z ni­cze­go. Ku­becz­ki można zbie­rać pod­czas wa­ka­cyj­ne­go po­by­tu poza domem, gdy nie za­bie­ra się wszyst­kich za­ba­wek ze sobą. Ku­becz­ki świet­nie za­stę­pu­ją róż­ne­go ro­dza­ju kloc­ki.

Ba­lo­no­wa ra­kie­ta

Do przy­go­to­wa­nia tej za­ba­wy po­trzeb­ne nam będą dwa krze­sła (lub pnie drzew, albo słup­ki, je­że­li za­ba­wę prze­pro­wa­dza­my na ze­wnątrz), śli­ski sznu­rek, rurka do picia (na­le­ży od­ciąć prze­gub, je­że­li jest prze­gu­bo­wa), taśma kle­ją­ca, balon, spi­nacz do bie­li­zny.

Sznu­rek przy­wią­zu­je­my do jed­ne­go krze­sła, na­stęp­nie na­wle­ka­my na niego rurkę i przy­wią­zu­je­my do dru­gie­go krze­sła, tak żeby sznu­rek był na­pię­ty. Dmu­cha­my balon i spi­na­my spi­na­czem, tak żeby nie ucie­ka­ło po­wie­trze. Do rurki przy­kle­ja­my taśmą na­dmu­cha­ny balon. Tak po­wsta­je ra­kie­ta, która star­tu­je przy jed­nym z krze­seł. Od­pa­la­my ją, pusz­cza­jąc spi­nacz. Im więk­sza od­le­głość mię­dzy krze­sła­mi, tym więk­sze­go ba­lo­nu po­trze­bu­je­my. Po śli­skim pla­sti­ko­wym sznur­ku rurka le­piej bę­dzie się prze­su­wa­ła.

Mi­ni­sza­ła­sy

Za po­mo­cą kilku pa­ty­ków, które zbie­rze­my pod­czas let­nich spa­ce­rów, oraz sznur­ka je­ste­śmy w sta­nie zbu­do­wać małe sza­ła­sy. Sza­ła­sy te będą no­wy­mi dom­ka­mi dla lalek, które wła­śnie wy­bra­ły się na pik­nik, lub cie­ka­wy­mi ga­ra­ża­mi dla sa­mo­cho­dów.