-6

        •  

          Kochani!

          Czy na pewno macie bliski kontakt ze swoimi dziećmi?
          Czym jest w dzisiejszych czasach bliskość?
          Czy jest ona naturalna i dla wszystkich zrozumiała?

           

          Przytulanie jest ważne, jest potrzebne i jest niezbędne do dobrego rozwoju naszych dzieci.
          Tego właśnie dotyczy kampania #przytuldziecko.


          Chcemy Wam pokazać jak ważną i jednocześnie często zaniedbaną kwestią jest naturalny kontakt fizyczny w relacji z dziećmi.

          Pragniemy pokazać pozytywny wpływ, jaki niesie za sobą przytulanie dzieci i uświadamiać korelację pomiędzy przytulaniem, a zdrowym rozwojem dziecka (fizycznym, psychicznym, emocjonalnym).

          Misją kampanii jest dotarcie do jak najszerszego grona.
          Adresatem kampanii są rodzice, osoby pracujące z dziećmi, a także ci, dla których dobro i rozwój dzieci są bliskimi wartościami.
          Kampania działa na rzecz dzieci, które coraz częściej padają ofiarą intensywnego trybu życia niesprzyjającego trosce o bliskość i rozwój emocjonalny.
          Efekty tych zaniedbań mogą stanowić realny problem w dorosłym życiu.
          W ramach kampanii #przytuldziecko planowana jest komunikacja edukująca na temat pozytywnych efektów przytulania, co może wpłynąć na zwiększenie świadomości opiekunów oraz uważniejsze dbanie o dobrostan dzieci.
          W trosce o najwyższą jakość proponowanych treści, kampania realizowana jest we współpracy z patronami merytorycznymi.

           

           Ćwiczenia uspokajające są bardzo ważne w momentach, w których mnogość bodźców przytłacza dziecko

          🧘‍♀️ Zmiana otoczenia, nowe wyzwania czy trudności adaptacyjne, wymagają wdrożenia technik, które ułatwią dziecku wyciszenie i obniżenie poziomu stresu 🌿

          Poza regularnymi ćwiczeniami fizycznymi można wprowadzić dziecku metody świadomego oddechu lub wspólnie medytować. W ten sposób nabiorą samokontroli nad ciałem i skutkami stresu, takimi jak przyspieszony oddech i natłok myśli. Naucz je jak poprawnie robić wdech, przerwę i wydech. Kładąc rękę na brzuchu ćwiczy się głębokie, świadome oddychanie. Mniejsze dzieci mogą bawić się w zdmuchiwanie świeczek czy nadmuchiwanie balonów 🎈

          🔹 Czytaj więcej na temat ćwiczeń uspokajających w naszych Kajetach Rozwojowych:

           

          http://przytuldziecko.pl/kajet-rozwojowy/

          #przytuldziecko

          Może być rysunkiem przedstawiającym co najmniej jedna osoba i tekst „#PRZYTULDZIECKO Dzień Dziecka”

           

          Zagrożenia płynące z niewłaściwego użytkowania komputera przez dzieci

           Systematyczne obcowanie z komputerem ma wiele zalet, ale zbyt wczesne i niekontrolowane korzystanie z komputera może nieść ze sobą także wiele zagrożeń i problemów. Przede wszystkim, zabawa przy komputerze nie powinna być jedyną podstawową formą spędzania wolnego czasu. Nie może odbywać się kosztem pomijania kontaktów z rówieśnikami i członkami rodziny, kosztem obowiązków domowych lub szkolnych. Komputer musi mieć w życiu dziecka właściwe miejsce, a w przypadku dzieci niepełnosprawnych, określenie tego miejsca leży przede wszystkim w rękach rodziców, nauczycieli i terapeutów. Powinni oni sprawować nadzór nad tym, ile czasu oraz w jaki sposób dziecko korzysta z komputera. W przypadku najmłodszej grupy dzieci najlepiej, aby było to wspólne, kontrolowane korzystanie z komputera, podobnie jak jest to zalecane w przypadku oglądania telewizji.

          Komputer jest z całą pewnością doskonałym narzędziem wspomagającym terapię, edukację i rozwój dziecka. Prawidłowy dobór oprogramowania może ułatwić dziecku zdobywanie wiedzy, kształtowanie wielu umiejętności takich jak: logiczne myślenie, kojarzenie, zapamiętywanie, wytrwałość, cierpliwość, podejmowanie decyzji. Odpowiednio dobrane programy pomagają rozwijać spostrzegawczość, zręczność, sprawność manualną, refleks oraz podzielność uwagi. Komputer może również stać się wspaniałym narzędziem porozumiewania się osoby niemówiącej z innymi ludźmi, a w przyszłości wykonywania pożytecznego zawodu, pogłębiania wiedzy, rozwijania zainteresowań, ciekawszego spędzania czasu wolnego, co wiąże się z poczuciem niezależności i możliwością usamodzielnienia się osoby niepełnosprawnej.

          Jednakże zainteresowanie się dziecka nieodpowiednimi dla niego grami, w których dominuje agresja bohaterów: strzelanie, brutalne bicie i zabijanie, bezmyślne niszczenie, które wyzwalają w dziecku bezkrytyczną identyfikację z bohaterem gry, zachowania destrukcyjne i agresję, mogą stać się wysoce niebezpieczne, szczególnie dla dopiero rozwijającej się i niedojrzałej osobowości.

          Gdy układ nerwowy dziecka jest długotrwale atakowany strumieniem wielobarwnego światła, kakofonią ekscytujących dźwięków oraz huśtawką emocji wynikającą z przeżyć w wirtualnym świecie, dochodzić może do:

          • zaburzeń koncentracji uwagi,
          • kłopotów z myśleniem, spostrzeganiem,
          • rozstroju emocjonalnego (tzw. huśtawki nastrojów, labilności emocjonalnej),
          • zaburzenia więzi uczuciowej z najbliższymi,
          • ucieczki przed realnym światem w świat „wirtualnej rzeczywistości”,
          • wycofania się z rzeczywistego świata,
          • zaburzeń osobowości i hierarchii wartości określanych jako uzależnienie od komputera (w skrajnych przypadkach).

          Mimo niewątpliwych wielu zalet, nadmiernie długie przesiadywanie przed komputerem jest przejawem nadużywania tego narzędzia. Warto więc pamiętać o rozsądnym ograniczaniu czasu przebywania dziecka przy komputerze i właściwym doborze programów edukacyjnych. Podstawowym zadaniem dla rodziców jest więc stała kontrola dostępu dziecka do komputera. Ponadto należy stwarzać dziecku okazje do różnych przeżyć i rozwoju zainteresowań nie związanych z komputerem. Komputer może mieć w tym rolę wspomagającą. Ogromne znaczenie ma tu właściwa atmosfera rodzinna, częste rozmowy i dobry kontakt uczuciowy z dzieckiem. Wspólne rozmowy, zainteresowania i zabawy mogą sprawić, że nie będzie ono poszukiwało i pragnęło wirtualnej rzeczywistości, a tym skazywało siebie na samotność.

          W przypadku niektórych dzieci niepełnosprawnych obserwuję, że podczas pracy z komputerem nadmiernie się pobudzają emocjonalnie i w takich stanach niewskazane są gry i zabawy, które to nasilają. Zagrożenia te przejawiają się także w niekontrolowanym dostępie do Internetu, który będąc nieograniczoną bazą wszelkiej informacji i wiedzy, może stać się zagrożeniem dla podatnej na manipulacje niedojrzałej psychiki dziecka. W opisanych sytuacja warto zachować wzmożoną kontrolę nad czasem jaki dziecko spędza przy komputerze, a przede wszystkim nad rodzajem gier i programów z jakich ono korzysta.

          Spędzanie długiego czasu przed monitorem komputera stwarza również wiele zagrożeń zdrowotnych:

          • pogłębianie się wad postawy,
          • ociężałość psychoruchową i niechęć do podejmowania aktywnych form spędzania wolnego czasu (gier i zabaw ruchowych, rekreacji, zabaw manualnych, itp.),
          • zmęczenie oczu, a po dłuższym czasie nawet wady wzroku,
          • podrażnienie dróg oddechowych, błon śluzowych i skóry,
          • nadpobudliwość, drażliwość, zaburzenia snu,
          • uaktywnienie lub nasilenie alergii (np. na kurz, pyłki roślin doniczkowych),
          • nasilenie ataków padaczki (epilepsji) zwłaszcza, gdy dziecko jest intensywnie bombardowane ostrymi refleksami świetlnymi i ostrymi dźwiękami płynącymi z komputera.

          Aby lepiej zrozumieć skąd płyną tak liczne zagrożenia dla zdrowia naszych podopiecznych i dla nas samych (użytkowników komputera), warto poznać ich nośniki. Oto niektóre z nich:

          Wbrew temu co nam się wydaje, ekran monitora nie wytwarza obrazu statycznego, ale jest migający z określoną częstotliwością. Ma to znaczenie głównie dla bezpośredniego użytkownika. Takie migające, a często różnobarwne źródło światła może być atrakcyjnym, przyciągającym wzrok elementem otoczenia dla małego dziecka bawiącego się stale w pobliżu. Również z tego powodu należy zadbać, aby ekran monitora nie był zwrócony w kierunku stałego miejsca zabawy lub spania małego dziecka.

          Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z różnorodności dźwięków stale wydobywających się z komputera, jak: szum wentylatora, zgrzyt pracy twardego dysku, świst CD, prztyk wyłącznika, stukot klawiatury Stanowią one niejako naturalne tło jego pracy, środowisko toczących się podczas pracy czynności. Jednakże dla zajętego cichą zabawą dziecka mogą one być denerwujące, mogą powodować nadwrażliwość na niektóre dźwięki i nadpobudliwość psychoruchową. Nie kontrolujemy również specyficznych dźwięków generowanych przez niektóre programy komputerowe jak: głośna muzyka i dźwięki o szybko zmiennej amplitudzie natężenia, których długotrwały wpływ na wrażliwą psychikę dziecka jest znany i nietrudny do przewidzenia (nadpobudliwość, drażliwość, zaburzenia snu, itd.).

          Wytwarzane jest przez płynący w komputerze prąd. W nowoczesnym sprzęcie elektronicznym nie ma ono takiego znaczenia jak kiedyś (wyraźnie mniejsza ilość transformatorów i cewek elektromagnetycznych). Natężenie pola elektromagnetycznego spada wraz ze wzrostem odległości od jego źródła. Dlatego należy starać się, aby miejsce zabawy dziecka przebywającego w tym samym pokoju co pracujący długotrwale komputer, znajdowało się jak najdalej od monitora. Dotyczy to zresztą także telewizora, o czym niestety często zapominamy. Dopuszczalny poziom natężenia pola elektromagnetycznego i potencjału elektrostatycznego określają dla monitorów normy MPR II, TCO 92/95/98/99 oraz nasza krajowa WBP 84/MPChiL-04.

          Promieniowanie oraz wysokie napięcie (różnica potencjałów) potrzebne do rozpędzenia strumienia elektronów w kineskopie monitora, powodują jonizację powietrza. Zjonizowane powietrze ma różnoraki wpływ na nasz organizm (podrażnienie dróg oddechowych, błon śluzowych i skóry). Cząsteczki zjonizowanych gazów, głównie tlenu (ozon), mają krótki czas przeżycia, toteż szybko znikają z powietrza po unieczynnieniu źródła jonizacji i w dalszej odległości od niego. I tu także biorąc pod uwagę skutki zdrowotne, znaczenie ma przede wszystkim łączny czas przebywania w zjonizowanej atmosferze, a pośrednio także odległość od źródła jonizacji. Wnioski nasuwają się same.

          Promieniowanie jonizujące i UV emitowane jest głównie przez lampę kineskopową monitora (wyzwalane wskutek bombardowania strumieniem elektronów ekranu luminescencyjnego). Jego natężenie spada proporcjonalnie do kwadratu odległości od monitora - czyli im dalej, tym mniejsza dawka promieniowania. Przyjęta dawka rośnie wraz z czasem spędzonym przy monitorze. Nowoczesne monitory zapewniają duże bezpieczeństwo w tym zakresie, ale należy pamiętać, że i one nie są całkowicie pozbawione tych oddziaływań. Szkodliwe promieniowanie emitowane z monitora kineskopowego (CRT) we wszystkich kierunkach, jest w dużej części pochłaniane przez ekrany filtrujące. Pomiary natężenia promieniowania jonizującego i UV w otoczeniu współczesnych monitorów wykazują raczej niskie wartości.

          Wewnątrz komputera znajduje się wentylator zasilacza, chłodzenia procesora, który wymusza ruch powietrza we wnętrzu obudowy, ale częściowo i na zewnątrz. Może wydawać się, że taka swoista klimatyzacja nie wnosi niczego niekorzystnego, a jednak wystarczy sprawdzić ile kurzu potrafi zalegać wewnątrz komputera, aby zrozumieć, co dzieje się z nim pod wpływem prądu powietrza. Ruch powietrza na zewnątrz komputera może unosić także inne alergeny znajdujące się w pomieszczeniu (np. pyłki roślin doniczkowych) oraz zjonizowane powietrze wytworzone przez monitor. Należy więc odpowiednio często czyścić wnętrze komputera z zalegającego kurzu i często wietrzyć pomieszczenie oraz zadbać o takie ustawienie komputera, aby główny prąd powietrza nie emitował bezpośrednio w kierunku miejsca spania lub zabawy dziecka.

          Oceniając powyższe zagrożenia wiążące się z użytkowaniem komputera w otoczeniu dziecka, można nabrać przekonania, że najlepiej by było, aby zwłaszcza małe dziecko w ogóle nie stykało się z tym urządzeniem. Przy okazji pamiętajmy, że nie mniejszy (a często większy) niekorzystny zdrowotny wpływ na małe dzieci ma telewizor. Nie popadajmy więc w skrajności. Wszystkie zagrożenia mogą mieć istotny wpływ zdrowotny na dziecko jedynie, gdy przebywa ono w bliskiej odległości od komputera przez długie godziny, niemalże codziennie. Dobrze byłoby zadbać, aby komputer znalazł się w innym pokoju niż łóżko lub miejsce stałej zabawy dziecka, szczególnie, gdy korzystamy z niego często i długo. W sytuacji, gdy jest to niemożliwe, to postarajmy się chociaż zminimalizować jego potencjalnie niekorzystny zdrowotny wpływ.

          Komputer może być wspaniałym narzędziem rozwoju i źródłem radości, ale nieumiejętnie używany bywa przyczyną problemów. Czym więc będzie komputer dla dziecka, zależy w dużej mierze od nas samych, naszej rozwagi i odpowiedzialności.

          Opracowanie: Marzena Mieszkowicz

           

           

                     Czego rodzice robić nie powinni czyli pierwsze dni w przedszkolu

          Pierwsze dni w przedszkolu wiążą się zwykle z zachwianiem poczucia bezpieczeństwa. Dziecko boi się nie tylko tego co go spotka, ale przede wszystkim tego, że mama nie wróci. Dlatego dobrze jest przez pierwsze dni zabierać dziecko nieco wcześniej, jeśli to możliwe - po obiedzie, jeśli nie- zaraz po podwieczorku. Bardzo stresująca jest dla malucha sytuacja, gdy większość dzieci poszła już do domu, a on jeszcze nie.

          Czego rodzice robić nie powinni:

          • Straszyć dziecko przedszkolem ("Poczekaj no, już pani w przedszkolu nauczy cię porządku !").
          • Posyłać do przedszkola dziecka, które nigdy dotąd nie zostawało bez mamy - taki początek skazany jest z góry na niepowodzenie.
          • Zaglądać po pożegnaniu do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli nasza pociecha to zauważy, resztę dnia spędzi przy drzwiach, bo skoro mama zajrzała raz, to może jeszcze raz zajrzy.
          • Dzwonić do przedszkola z pytaniem jak sobie radzi nasza pociecha. Zwykle jest tak, że rodzice niepokoją się dużo bardziej niż ich dzieci. Dziecko po 10 - 15 minutach rozgląda się wokoło i zaczyna bawić, za to mama bardzo zdenerwowana dzwoni kilkakrotnie do przedszkola, by się upewnić, jakie jest samopoczucie jej dziecka. Każdy telefon to konieczność wyjścia z sali wychowawczyni, a więc dodatkowe zachwianie i tak już mocno nadszarpniętego poczucia bezpieczeństwa.
          • Poddawać się ! Jeśli rodzice wzruszeni łzami bądź zdenerwowaniem i tupaniem swojej latorośli zdecydują się zostawić dziecko,, jeszcze tylko dzisiaj" w domu, jest to sygnał dla małego inteligenta, aby jeszcze bardziej demonstrować swoje niezadowolenie. Zwykle jest tak, że jedno ustępstwo rodzica sprawia, że wcześniej czy później dziecko postawi na swoim i zostanie w domu na dłużej.

          Pamiętaj, że nawet, jeśli znajdziesz idealne przedszkole i dobrze przygotujesz dziecko i tak Twój maluch ma prawo wyrażać sprzeciw i niezadowolenie - w końcu w jego życiu zaszła radykalna zmiana i potrzeba czasu, aby ją zaakceptował.

          Jeśli przetrwacie pierwszy miesiąc, dalej będzie już z górki i tylko patrzeć jak Twój maluch z przejęciem opowie Ci o swych pierwszych przyjaźniach.

                    Pierwsze dni w przedszkolu

          My - Rodzice w miarę możliwości bądźmy spokojni i zdecydowani, nasz niepokój może udzielić się dziecku.

          • Dajmy dziecku ukochaną maskotkę w rękę.
          • Drogę do przedszkola możemy odbyć ze znajomym dzieckiem chętnie chodzącym do tego samego przedszkola.
          • Powiedzmy dziecku, kiedy i kto po nie przyjdzie, zapewnijmy je o naszej miłości. I o tym, że nie zostaje tu do nocy, że na pewno mama go odbierze.
          • Pożegnajmy się z dzieckiem już w szatni, szybko i bez łez.
          • Przyjdźmy po dziecko punktualnie i wręczmy mu mały prezent z okazji zostania przedszkolakiem.
          • Chwalmy dziecko za jego dzielność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Jeśli dziecko bardzo płakało, powiedzmy mu, że wszyscy ludzie denerwują się trochę i boją robiąc coś pierwszy raz, ale po kilku dniach czują się pewniej – tak będzie i z nim.

          Okres adaptacji przebiega różnie, jedno dziecko po tygodniu ma już najgorsze za sobą, inne swój trudny czas zaczyna dopiero po miesiącu (i to też jest normalne) - bo dopiero wtedy zrozumiało i w pełni odczuło, że pewien etap skończył się bezpowrotnie, a ono wolałoby żeby było tak jak dawniej.

                               Sposoby przygotowania dziecka do przedszkola

          • Czytanie opowiadań, których bohaterowie chodzą do przedszkola.  
          • Rozmowy o przedszkolu ze znajomym dzieckiem, które lubi chodzić do przedszkola.
          • Opowieści rodziców jak to było, gdy oni chodzili do przedszkola.
          • Uświadomienie dziecku zalet przedszkola – wielu nowych kolegów do zabawy, dużo zabawek, wychowawczyni, która zna ciekawe zabawy, wierszyki i piosenki, (ale bez przesady, nie chcemy przecież, żeby potem się rozczarowało).
          • Poinformowanie dziecka, dlaczego będzie chodzić do przedszkola, (np. bo mama musi iść do pracy i rodzice zdecydowali, że w przedszkolu dziecko będzie miało najlepszą opiekę; niektóre dzieci przyjmują argument, że mama chodzi do pracy, tata chodzi do pracy i dziecko ma swoją pracę, czyli przedszkole).
          • Wspólne kupowanie wyprawki dla przyszłego przedszkolaka.
          • Ćwiczenie z dzieckiem samoobsługi! Dotąd było tak, że mama lepiej znała potrzeby dziecka niż ono same, reagowała nie tylko na słowa, ale i na gesty. W nowej sytuacji dziecko często ma problem żeby wyartykułować swoje potrzeby, dlatego ważne jest, aby umiało (a chociaż podejmowało próby), by je zaspokoić. Dużo łatwiej adaptują się dzieci samodzielne, niż te zależne od dorosłych.
          • Uczestniczenie w zebraniu rodziców nowo przyjętych dzieci (w wielu przedszkolach panuje dobry zwyczaj ich organizowania). Jest to świetna okazja, aby się wzajemnie poznać, zebrać informacje o dzieciach i życiu przedszkola. Dobrze byłoby nawiązać kontakt z rodzicami innego dziecka z tej grupy i zapoznać bliżej swoje pociechy. Gdy dziecko wchodząc do nowej grupy rówieśników i zna, chociaż jedną osobę, może mu to bardzo ułatwić te pierwsze trudne dni.

          Dziecko powinno być przygotowywane stopniowo, nie róbmy wszystkiego na raz, rozciągnijmy ten proces w czasie, aby mogło oswoić się z myślą o tym, że pójdzie do przedszkola.

          Czy dziecko dojrzało do pójścia do przedszkola ?
          Zazwyczaj dzieci osiągają tę dojrzałość między 3 a 4 rokiem życia. Zależy to od tempa ich indywidualnego rozwoju oraz doświadczeń.
          Zdarza się, że najbliższe osoby (babcia, mama) swoim zachowaniem przeszkadzają dziecku w osiągnięciu dojrzałości.

          Dziecko dojrzało do pójścia do przedszkola gdy:

          • dobrze znosi nieobecność mamy (zostaje pod opieką innych członków rodziny lub znajomych osób);
          • z własnej inicjatywy oddala się od mamy, nie trzyma się kurczowo jej spódnicy (na spacerze odchodzi daleko nie oglądając się na mamę, potrafi samo odnaleźć drogę do domu);
          • potrafi wykonać proste czynności samoobsługowe – zgłaszanie potrzeby fizjologicznej i samodzielne korzystanie z toalety, mycie rąk, podciąganie spodenek, zakładanie koszulki i luźnego sweterka, rozpoznawanie swoich ubrań, samodzielne jedzenie łyżką i picie z kubeczka.